Niemcom nie możemy nigdy zaufać, zawsze nas zdradzą jakimś podstępem, już ponad 1000 lat temu usiłowali nas zgładzić, zdusić tworzące się państwo. Warto wspomnieć Wichmana, kanalię niemiecką która szczuła na nas bardzo groźne zbrojne wyprawy Wolinian, Wieletów z którymi była szansa moim zdaniem zbudowania prędzej czy później sztamy antyniemieckiej, która mogłaby zmienić historię świata. Plemiona słowiańskie (warto to podkreślać) za Odrą nie bardzo jeszcze rozumiały, że same ulegną Niemcom i zostaną ludobójczo wyniszczone, zgermanizowane, mieczem ochrzczone, a nas interesowała strategiczna, naturalna mocna granica na bagnach, rzekach, zwłaszcza Odrze, za nią zaś wasalne, sojusznicze kraje jako zapora zewnętrzna. Nie chcieliśmy raczej zdobywać terenu całej dzisiejszej NRD z Berlinem (wtedy go jeszcze nie było) i wybrzeżem, krajem Łużyczan na południu, który za czasów Chrobrego w istocie był nasz. Trudno byłoby te ziemie na stałe utrzymać bez lojalnej tam silnej, dobrze uzbrojonej, ufortyfikowanej ludności sprzyjającej Polsce bez względu na sytuację, a sami nie mieliśmy dość osadników do polonizacji, ani wojska na kolonie, kadr do zarządzania podbitymi ziemiami. Chrobry był za miękki, należało tworzyć armie terytorialną z podbitych ludów i przekonać ich że z Polską będzie im lepiej niż z Niemcami. Mniejsze podatki, tolerancja, lepszy "socjal", kobitki im nasze podsunąć ;)

Pół wieku później Bolesław Chrobry lekko został zszokowany egzotycznym sojuszem Niemców z Rusinami Rusi Kijowskiej. Wtedy był można powiedzieć pierwszy cud na Wisłą, bo wyszliśmy z tego względnie cało. Uderzenie z dwóch stron potężnych krajów na Polskę to nie przelewki. To mógł być koniec, to mogło zachęcić i innych sąsiadów do decydującego ataku, takoż straciliśmy Morawy wtedy, bo gdzie się dwóch bije, tam trzeci korzysta. Taka jazda w 1939 roku skończyła się tragicznie, (wtedy nas nawet Słowacy zaatakowali jako kolaboranci hitlerowców) wielokrotnie takie najazdy kończyły się dla nas bardzo źle, rozbiory, ogromne zniszczenia, straty, rabunki, mordy, gwałty. Można to śmiało porównać do sztamy rozbiorowej wielokrotnie realizowanej przez Niemców, Prusaków z Moskwą. Musimy uważać na wszelkie porozumienia sąsiadów, a zwłaszcza Niemców z Rosją, sowiecki duch nazizmu jest jeszcze żywy. Boję się też Ukrainy zaczarowanej przez Rosję, Niemcy czy własnych szowinistów (nazistów de facto) antypolskich.

Mam wrażenia że Niemcy nie wyrzekły się planów kontrolowania Polski, żelaznej doktryny od 1100 lat już, czy nawet bezpośredniej terytorialnej dominacji, mniejsza o szczegóły jak to zrobią, ale wykorzystają do tego Rosję i UE. Oczywista oczywistość. Sami póki co jako "sojusznicy" w UE, NATO nie mogą nas zbrojnie najechać (zawsze mogą te organizacje zdradzić, opuścić je jak... Ligę Narodów kiedyś, inne pakty, umowy które zawsze łamiią), ale mogą i zapewne zainspirują najazd bolszewików Putina, czy też eksterminację radziecką czy terrorystów kosmopolitycznych bronią masowego rażenia. Jest nas za wielu, Niemcy wolą dominować nad mniejszymi narodami żeby do dostać po tyłku. Tego nie widać, ale uwierzcie że idzie w tą stronę.

Rosja nie potrzebuje żadnego pretekstu do ataku, do akcji terrrostycznych, ale np Tarcza USA jest dobrym pretekstem. Goła tarcza to coś jakbyśmy Putinowi  codziennie pluli w mordę. Ile wytrzyma zanim nam odda? Od razu przywali, to nie jest człowiek zachodu, to agent KGB, stalinowski miiliarder z aspiracjami na cara. Przed budową tarczy należy sprowadzić bazy wojsk USA, NATO do Polski, to jest właściwa kolejność. Potrzebujemy tarczy przeciwlotniczej, przeciwrakietowej, ale nie takiej jaką nam USA chce "zafundować" na nasz koszt (choćby przez F-16 przepłacone) z paroma Patriotami (strzela się salwą do jednego celu), które nas nie obronią przed zmasowanym atakiem tysięcy rakiet, pocisków, samolotów, śmigłowców. Patrioty są za drogie na podstawową antyrakietę. Poza tym czy chcemy żeby nam opadał pluton na głowę z 15 km? Rakiety należy zwalczać wyżej najlepiej ponad atmosferą, te z ładunkami masowego rażenia, a sowiety kwiatami i zwykłym trotylem w nas walić nie będą. Nie jesteśmy Gruzją czy Czeczenią. Będą nas chcieli zniszczyć naprawdę, to nie straszenie, nie będą mierzyć w cele wojskowe poza pierwszym atakiem obezwładniającym. Taki atak nam grozi, a nie kilka zbłąkanych rakietek, migów, czy atak państwa zbójeckiego, czy terrorystów, czy służb specjalnych styllizowanych na alkaidę tak modną! To pokazuje skalę tarczy jakiej potrzebujemy, ile to musi być setek óżnego typu baterii rakiet, okrętów, samolotów, śmigłowców wyposażonych w odpowiednie rakiety. Warto stawiać też na systemy artyleryjskie, są coraz bardziej precyzyjne, choćby nasza LOARA. Jeżeli nas Rosja zaatakuje, bo tworzymy systemy obronne, to ten świat jest nic nie wart, Polacy zwątpią wtedy (ci co przeżyją) na zawsze w świat "cywilizowany", nic się nie zmieniło od 1939-45. Rosja nas zaatakuje wyłącznie za zgodą Niemiec, będzie przyzwolenie UE, NATO, ONZ, miejcie tego świadomość, być może też za zgodą USA to nastąpi, które sprzedając nas dostaną coś w zamian - np zgodę na zniszczenie Syrii i Iranu. To ich cele nr 1, my liczymy się tam samo, jak jakieś wyspy na środku oceanu - ot teren dobry na próby nuklearne megatowych zabawek. Co za różnica czyich.

Koń trojański jest w samej UE, o TL to szkoda mówić.

Jeżeli Prezydent Kaczyński to podpisze, to przez blisko połowę czy dużą część Polaków zostanie okrzyknięty zdrajcą, Targowiczaninem nowych czasów. Zapewne wtedy przegra wybory i nie wejdzie do II tury w której będzie Sikorski i Polska21, albo Cimoszko, czy inny lewy komuch, który kulkę powinien dostać za kolaborację z sowietami, a nie przywilej startu w wyborach  (rzekomo) wolnej Polski. Popełnili błąd (nie sądzę, oni naprawdę jako prawdopodobnie masoni są za UE, za TL) Kaczyńscy negocjując coś, co należało zavetować, zablokować w kilka państw, albo i samodzielnie. Teraz są w niewoli własnego "wielkiego sukcesu" jak Tusk, który pozwolił nam jeszcze kilka lat oddychać z emisją co2, a później płacić... płacić, albo nie oddychać, nie wydalać gazów... Ciekawe co powie w kolejnych wyborach o Via Baltica, może droga do trzech Krajów Bałtyckich i Finlandii nie jest nam potrzebna do rozwoju? W nowym wariancie droga nie powstanie przed upływem dekady, a może i dwóch. Może nigdy, chyba że zastrzelimy opornych, bo zawsze będą jakieś domy na drodze, działki, cenna przyroda, strefy chronione.

Podatek od powietrza, na to by nie wpadł żaden liberał, lewacy mają większą wyobraźnię. Myślę że to ludzkość zakwalifikuje kiedyś jako największą głupotę, przekręt wszech czasów. Jeżeli to można zrobić, to wszystko już można, pora na karanie psychiatrykiem (zniknięcia, następnie lek na zwiotczenie i handel narządami) za myślozbrodnie, za nacjonalizm, bo tego się boją wszyscy postępowcy niepewnych korzeni, nieczystych CV łącznie z Kaczyńskimi, choć Jarosław ma zawsze gębę pełną frazesów o patriotyzmie narodowym, ciekawe czy takie poglądy miał całe życie. Prezydent już nie, tu sprawa jest jasna, nacjonalizm jest jak rasizm (czyli Prezydent ma poglądy dokładnie jak Gazeta Wyborcza itd) światełko Chanuka pali się ładnie? Koszer będzie na Wigilię? Życzenia wysłane do masonów własnej loży i zaprzyjaźnionych? Kiedy my będziemy mieli prezydenta polskiego? Odpowiedź. Nigdy. Taki kandydat nie ma szans z tymi co mają wygrać z puli, zawsze musi to być jakiś mason, Niemiec, kosmopolita czy Rosjanin, np Szeremietiew może by się nadał. Akurat jest bardziej polski od 99.9999% Polaków poza tym że ojciec to sowiecki żołnierz. Rodziców nie wybiera się, ale poglądy, światopogląd można zmienić między 30-40 rokiem, kiedy się mądrzeje.

Jesteśmy w UE, sprzeciw wobec TL nie jest wyjściem z UE przecież (a szkoda tak nawiasem) i pogarszanie dalsze naszych warunków tutaj nie ma uzasadnienia żadnego poza zdradą, głupotą. To wbrew polskiej racji stanu, tym bardziej że nie ma zabezpieczeń w Konstytucji RP, a wręcz przeciwnie - pełno jest furtek stawiajacych UE ponad naszym prawem. Spece z SLD, UW w 1997 wiedziały że to się przyda... kiedyś.  Być może będzie w odpowiedzie na TL nowa Konfederacja Barska, wojna domowa poprzez demonstracje. Kto wie. Myślę że kilka milionów przeciwników TL w Polsce uczci za rok ratyfikowanie tej IV Rzeszy niemiecko-sowieckiej odpowiednio. Słowo zadyma uliczna chyba będzie za małe wobec milionowych demonstracji ludzi w większych miastach, narodzi się nowy ruch polityczny, będzie łączył Polaków eurosceptytyzm. To będzie spoiwo! To też rozsadzi PiS. Odejdą niektórzy parlamentarzyści, działacze, twardzi eurosceptycy od Kaczyńskich, bo są za duże różnice programowe. PIS bez eurosceptyków upodobni się do... PO, UD, UW, PD i zacznie... rosnąć w sondażach, acz spalonych liderów, twarze musi wcisnąć spod kamer w teren. Palcie Chanuka codziennie Kaczyńscy, a skończycie jak AWS.

Już na miano Targowiczan zasługują ci parlamentarzyści PiS, co to podpisali, co ratyfikowali TL, zatem i Jarosław Kaczyński z zakonem pretorian, klubem coraz mniejszym kiedy porównać stan szeregów z 2005 rokiem. Owszem można bronić takiej polityki PiS, twierdzić że to skomplikowana "gra", a ja jestem głupcem, który nie rozumie że PiS jest "za a naprawdę przeciw". Gdzie jest prawda? Można się zakiwać jak AWS, jak PC. Wolałbym żeby PiS nie liczył na Irlandię, ale na siebie, na 5 mln wyborców, bo stracicie wyborców takich jak ja. Teraz nie uwierzę że jesteście eurosceptyczni, chcecie za wszelka cenę utrzymać wyborców o różnych poglądach. Tak się nie da. Nie w sprawie UE. Albo za, albo przeciw TL. Byliście za, macie prezydenta, mógł powiedzieć - zrobiłem błąd negocjując, teraz naprawiam wysyłając TL do kosza. Naród doceni taką odwagę! To sprawi że wyborcy eurosceptyczni przepchają Kaczyńskiego do II tury. Dalej Bóg wie co będzie w 2010. Chyba wybrałbym ponownie Kaczyńskiego mając do wyboru jego i Dutkiewicza.

Cóż się bowiem dzieje współcześnie? Powtórka z historii, Niemcy i Rosja niepomne historii II wojny znowu w sztamie antypolskiej, bo ten cel jest m.in oczywistą oczywistością. Jesteśmy przeszkodą dla Berlina i Moskwy w ich planach, a co się robi z przeszkodami? Można PO-kojowo powołać potomka Krzyżaków na premiera Polinu, a w razie nieskuteczności jego agenturalnych nierządów bractwa ze WSI-GRU, KGB (Boni konfident SB) zawsze można dać po łapach na 100 sposobów. Zima idzie, Kreml straszy UE zakręceniem kurka z gazem od rur ukraińskich. Idzie podwyżka kolejna?

Wniosek.

Nie popierajcie ludzi, ngo, partii stronnictwa pruskiego, niemieckiego. Niewątpliwie cała lewica i PO to są stronnictwa sprzymierzone z germańcami, a ci jak wiadomo podlegają pod Jerozolimę, Kreml w dużej mierze, bądź sterowanie z Nowego Jorku gdzie sporo różnych central siedzi bezpiecznych do zawieruch europejskich, a gdzieś te atomówki w końcu trzeba wystrzelać, VX rozpylić. Nie ma co ukrywać że Polska21 też jest proniemiecka. Oczywiście są Tuska umizgi do Żydów, ale to oczywisty rytuał konieczny do rządzenia (stąd miłość mediów do tej administracji), obowiązek każdego rządu, prezydenta - ceremoniał znany w zasadzie w całym świecie poza może... Iranem itd. Nie ma bajki w tym powiedzeniu kto naprawdę rządzi współczesnym światem. Spójrzcie na Francję choćby. Nie mają rdzennych Francuzów już? Czy taki prezydent będzie wspierał dążenia Palestyńczyków do niepodległości? Hahahaha. Prędzej pomoże w ich... wyparowaniu, eksterminacji czy wysiedleniu gdzieś poza Bliski Wschód, może na Madagaskar skoro były takie pomysły, co prawda nie dla nich akurat.

W Polsce trwała wręcz licytacja międzu PiS-Kaczyńskimi, a PO-Tuskami, kto zdobędzie serce Żydów. Samo w sobie to jest żałosne przedstawienie, ale taką mamy "Polskę". To nie II RP. Cóż, tu nie chodzi tylko o kasę, władzę, rząd dusz w kulturze, mediach, filmie (PISF) oświacie, ale np o IPN. Po co mają ci antysemici grzebać w zbrodniach żydowskich (Salomon Morel, Stefan Michnik itd) komunistów, stalinowców, historii KOR, opozycji... i tak PO wygrało, ale to PiS z Kaczyńskimi trzyma nadal jeszcze IPN. Już niedługo, bo skoro zaczęło się odrzucanie wetowanych ustaw, to SLD pomoże zniszczyć, obezwładnić IPN żeby nie daj Boże nie szukali tego co "nie potrza" np o towarzyszu Borowskim, a tu spodziewamy się przecież rewelacji, czyż nie? Żeby zapisać się do PZPR po 1968 w jego sytuacji, plus ta cała misja życiowa aż po czasy dzisiejsze, to trzeba niemałego ducha sowieckiego, albo haczyka, który nim steruje. Stawiam dolary przeciw orzechom że coś na niego i na większość "takich" coś gdzieś jest. Na prawicę tym bardziej, bo inaczej byliby niesterowalni.

Wniosek końcowy.

PIS nie spełni oczekiwań patriotów nurtu narodowego, konserwatywnego, chadeckiego, solidaryzmu społecznego (związkowcy, pracownicy, renciści, emeryci, biedota) nacjonalistycznego, eurosceptycznego. Trzeba szukać nowej siły, znowu daliśmy się oszukać. Kiedy zmądrzejemy? PO rozbiorach? Zmiany własnościowe zajdą tak daleko, że tylko wojna może to zmienić, jak odbierzemy ziemię cudzioziemcom? Jak odbierzemy nieruchomości sprzedane, przekazane im za bezcen? To nie zawsze jest majątek zbudowany w PRL, choć jeżeli tak było, to tym bardziej jest to majątek narodowy wytworzony na biedzie ludzi! Nierzadko zagranicę trafiają nieruchomości, które stanowiły bogactwo II RP, a nawet I RP.

To się nie skończy polityką miłości, ale krwawą jatką na maczety, kosy. Wtedy nas sąsiedzi pogodzą jak zwykle. Zbudujmy nowy ruch, dzięki internetowi łatwiej zacząć niż jeszcze np w 2004, kiedy takie miejsce jak Salon24 nie śniło się nikomu, ale były już wtedy fora dyskusyjne, np na Agorze. Piszę że ma nas spajać eurosceptycyzm, ale jednak dzieli podejście do gospodarki i nie bardzo wierzę w zgromadzenie chadeków i liberałów pod jednym szyldem jakieś Unii Eurosceptyków. Zagryziemy się, zatem czy potrzeba nam liberałów? Ilu Was jest? 10% ludności? Mniej? Czy zagłosujecie na chadeckich i narodowych (ale nie LPR itd spalone szyldy czy kanapowe) eurosceptyków będących za renegocjacjami warunków w jakich funkcjonujemy w UE, a docelowo za wyjściem z UE?

To czego nam trzeba, to 10 mln ruch eurosceptyków, w innych sprawach dogadamy się. To powinien być cały system; masowa partia, federacja ngo, media, firmy powiązane itd PIS tego nie ma i dlatego tak cienko stoi. Liczą kasę z budżetu, bez niej znikną jako kanapowa partia wodzowska.

Polska musi wrócić do tego etosu Polski Bolesława Chrobrego, gdzie władca nie uciekał z kraju atakowanego z dwóch stron (jak sanacyjne władze i dowództwo w 1939), ale bronił się z ludnością i następnie kontratakował na terenie wroga :) Nigdy nie zrozumiem historii XX wieku, dlaczego dajemy się tak ogrywać? Czy naprawdę ludzie wierzycie w PO i PIS? Oczadzialiście aż tak bardzo? Dlaczego nie możemy rządzić się we własnym kraju własnym narodem? Dlaczego patrioci są prześladowani w Polsce jak katolicy w Indiach. Dlaczego daliśmy się sterroryzować mniejszościom, agentom, sowietom, lobbyston, lodziarzom, konformistom? Czy są jeszcze uczciwi, patriotyczni dziennikarze? Kto? Tylko nie mówcie że Ziemkiewicz, Semka i Janke ;) Ja już nikomu nie wierzę. Każdy gra w jakieś swoje gierki podczepiony pod jakieś gry, układy. To nie zawsze zasługuje na słowo zdrada, ale jest nikczemne tak czy siak.

Wierzę w Boga i Wielki Naród Polski - patrioci obudźcie się!

Gdyby się udało zebrać nas w zorganizowane struktury, to wygramy z PiS i my będziemy stawiać warunki koalicji. To najlepsze rozwiązanie. PiS 120 mandatów , a my 200. Sam PiS przegra wszystko, stanie się żałosnym PC II, kolejnym AWS. Nie można być jednocześnie niezdarnym pijarowsko mając przeciw sobie wszystkie media i do tego partnerem dla narodu niewiarygodnym jako przedstawiel patriotycznego, narodowego nurtu Polaków. Pokazowy, zakłamany antykomunizm i towarzysz Jasiński w zarządzie PiS. Kadry do rządu, minister skarbu. My nie chcemy już Dornów i innych wykształceńców w PiS, którzy swoją osobą, bzdurami które wygadują ku uciesze mediów, innych partii, odbierają miliony głosów na zawsze. Dla mnie PIS jest już w 50% stracony, zagłosuję na alternatywę, ale musi powstać, kreujmy ją, namawiajmy do zebrania się. Może FYM pomoże wykreować trochę ludzi do takiej nowej partii patriotów, nowego ngo patriotów, mediów patriotycznych? Może ktoś inny, trzeba liderów z sieci, bo sieć jest ważna na I etapie startu w politykę, później media, wreszcie realne działania, najlepiej stowarzyszenie i partia jednocześnie. Partia wymaga pewnej dyscypliny, zaś ngo daje wolność i dopływ młodzieżówki, nieograniczone zasoby ludzkie, nie ma reżimu takiego też finansowego, a PKW przetrzebie tych co "nie trza". Orwellowskie porządki. Są równi i równiejsi, oraz najrówniejsi jak PO, których się nie kontroluje wcale.